Sztuczne rzęsy są nieodłącznym elementem makijażu ślubnego, czy wieczorowego. Nasze naturalne malujemy codziennie, a coraz częściej decydujemy się na ich trwałe przedłużenie. Dziś będzie mowa o tych pierwszych, czyli moich ulubionych. Zachęcam do lektury!

Kiedyś, jak zaczynałam zabawę z wizażem to właśnie rzęsy były moją zmorą. Nie potrafiłam ich przykleić, chwiała mi się ręka. Cóż… nie wspominam tego miło ;). Jednak, gdy nabrałam wprawy bardzo to polubiłam i często namawiam na skorzystanie z nich moje dziewczyny.
Co takiego dają rzęsy? Przede wszystkim podkreślają oczy. Odpowiednio dobrany rodzaj pomoże tylko wydobyć piękno oczu, a nie spowoduje efektu (potocznie nazywany przeze mnie) „wachlarza”. Przy posiadaczkach opadającej powieki rzęsy muszą pojawić się obowiązkowo – otworzą oko i sprawią, że opadająca powieka nie będzie tak widoczna.

Jakie modele wybieram najczęściej? Do moich ulubionych zdecydowanie należą połówki 315 z Ardell oraz Whispies również z tej firmy. 315 będą idealnym wyborem dla dziewczyn, które dopiero zaczynają przygodę z doklejaniem rzęs. Pamiętajcie, połówki jest łatwiej przykleić niż pełne takie jak Whispies. Jeśli podobają się wam rzęsy na pełnym pasku, to polecam podzielić je na mniejsze części – precyzyjniej je nałożycie na powiekę.

Moim klientkom przyklejam rzęsy – kępki . Zamawiam je na Aliexpress. Możecie znaleźć tam różne rodzaje i długości. Ja, od pewnego czasu zamawiam właśnie te żółte opakowania i muszę przyznać, że są świetne. Pięknie tworzą całość razem z wykonanym makijażem.

Jeśli chodzi o klej, to moim niezawodnym przyjacielem jest niebieski klej DUO. Początkowo, gdy aplikujemy rzęsy posiada on barwę białą, później staje się niewidoczny, chodź czasem dokładam w te miejsca gdzie kleiłam np. eyeliner. Wtedy mam pewność, że nic nie prześwituje i całość prezentuje się pięknie.

Mam nadzieję, że przybliżyłam Wam chodź troszkę temat rzęs. Pamiętajcie o jednej zasadzie 0 trening czyni mistrza! Jeśli przyklejanie nie wyszło Wam za pierwszym razem, to nie bójcie się spróbować jeszcze raz. Powodzenia