Dziś przychodzę z postem o kilku nowościach w moich kosmetycznych zbiorach. Na wiosnę lubię małe „odświeżenie” kolorystyczne zarówno w makijażu jak i lakierach do paznokci. Dlatego, jeśli jesteście ciekawe co znalazło się w mojej kolekcji, to zapraszam do lektury

Przede wszystkim chciałabym Wam przedstawić mojego najnowszego przyjaciela. Jest nim balsam do ciała z Sephory, który dostałam w prezencie urodzinowy. Przepiękny wiśniowy zapach oraz idealne nawilżenie już po kilku dniach użytku podbiło moje serce. Dodatkowo jest opakowane prześlicznie, co tylko cieszy oko .

Kolejną nowością jest tusz do rzęs z Rimmel. Do tej pory byłam zwolenniczką Maybelline, Lash Sensational, który pięknie pogrubiał rzęsy. Ten nowy jest jego odwrotnością. Bardzo podoba mi się jak rozdziela rzęsy, sprawiając, że jest ich więcej. Niestety, nie jest aż tak trwały i szybko się kruszy. Na szczęście udało mi się znaleźć na to patent . Po nałożeniu maskary z Rimmel, nakładam drugą warstwę Maybelline. Dopiero z takiego połączenia jestem usatysfakcjonowana.

Ostatnimi produktami, które pragnę Wam pokazać są już wcześniej wspomniane lakiery do paznokci. W jednym z poprzednich postów wspominałam Wam, że bardzo lubię te z firmy Golden Rose. Niedawno udało mi się dostać malutkie lakiery z serii Ice Color. Mam słabość do takich miniaturowych opakować, a dodatkowo są bardzo praktyczne! Kolory jakie wybrałam to pudrowy róż, lekko połyskujący szaro- fioletowy odcień oraz nudziak. Uwielbiam na wiosnę decydować sięna takie kolory, dzięki którym od razu poprawia mi się humor.

A Wy zmieniłyście coś na wiosnę?